Nieszawa

 miasto - wędrowiec, położone jest nad Wisłą. Nazwa tego miasta pojawiła się w 1230 r w dokumentach księcia Konrada dla Hermana von Balka, w których nadaje on Krzyżakom zamek nieszawski wraz z czterema wsiami. Ta pierwsza Nieszawa znajdowała się naprzeciw Starego Torunia.

Zburzenie zamku nieszawskiego w latach 1423-1424 przez Krzyżaków daje początek nowej Nieszawie. Osada o tej nazwie powstaje naprzeciw Torunia wokół wzniesionego tutaj w 1425 roku zamku-siedziby burgrabiego. Nazwana była Dybowem, Nową Nieszawą lub po prostu Nieszawą.

Z tego powodu powstał niepokój wśród mieszczan toruńskich, gdyż Toruń był eliminowany jako pośrednik w handlu Krakowa z Gdańskiem. Konkurencja ta zaważyła na historii Nieszawy i stała się przyczyną "wędrówki" miasta w górę rzeki Wisły . Trzecia Nieszawa powstała na miejscu wsi Roskydalino, 32 km od zamku dybowskiego.

Dokument z dnia 24 XI 1460r określał prawa i położenie nowej Nieszawy. W akcie lokacyjnym Kazimierz Jagiellończyk potwierdził dawny przywilej dla miasta dany przez Jagiełłę.

Na przestrzeni dziejów miasteczko przeżywało wzloty i upadki. Choroby dziesiątkowały ludność , a pożary niszczyły budowle. Zawsze jednak miasto umiało się dźwignąć , a nawet osiągnąć wielki rozkwit. Do takich osiągnięć przyczyniał się prowadzony handel na Wiśle (Nieszawa miała swą komorę celną) oraz rozwój rzemiosła, a także hojność bogatych mieszczan. Do dzisiejszego dnia towarzyszy miastu jego herb: Orzeł w koronie trzymający w szponach rybę.

O mieście tym rajca i burmistrz Lublina poeta Sebastian Klonowic we "Flisie" w 1959 r pisał:
Nieszawski Ostrów
Wnet za dym ujrzysz Nieszawę czerwoną,
Szpichlerzów długim rzędem obsadzoną,
Świecą się w lewo skorupiane dachy i insze gmachy.
Obfite żniwa i gumna kujawskie,
Tam się ścigają w spichlerze nieszawskie,
Tam swe nadzieje ładuje ziemianin ,tam i mieszczanin.

O tej Nieszawie w dwadzieścia lat później pisał Morton Csombor - podróżnik węgierski: "Miasto zdobne świątyniami i klasztorami. Przed bramą miejską ciągną się w pięknym zachowane porządku ogrody pełne ślicznych kwiatów różnorakich..." .

Nie można też pominąć opisu Oskara Kolberga: " Nieszawa , pamiętna za Kazimierza Jagiellończyka miasto portowe nad Wisłą, z komorą wodną i wieloma spichrzami; niewielkie lecz brukowane i dosyć porządne".

Do dnia dzisiejszego Nieszawa swym urokiem przyciąga rzemieślników , przedsiębiorców, malarzy, poetów , pisarzy i turystów. Wszyscy dostrzegają jej piękno i jej bogatą historię. Wszyscy też spotykają gościnność mieszkańców. Nieszawa jest jakby bazą twórczą dla wielu umysłów i miejscem, które można umieścić na obrazie.

Tak też uważa Maria Kędzierska , która przed laty na łamach Gazety Kujawskiej napisała: "Nieszawa jest miasteczkiem jak z obrazów Chagalla.(...)Przytulone do siebie niewielkie domki.(...)Uliczki czasem tak wąskie, że aż dziw. Nadrzeczny bulwar z potężną Wisłą u stóp, z zielenią drzew,(...) rozbudza wyobraźnię i sprawia wyciszenie się wewnętrzne i nabieranie sił do dalszej pracy." Uważam , że jest w tym dużo prawdy.

Także współcześni poeci np. Zygmunt Dmochowski pochodzący z Ciechocinka , a mieszkający obecnie w Opolu w swej poezji nasze miasto przedstawia następująco:
Nieszawa
Rynek-pokład szkunera, bunty bulwarów, strzęp spichrza
Grotmaszt biały Ratusza w klocki wpleciony Chagalla,
Z lewa blanki opactwa, w dole - wciąż w drodze pra-Wisła
Świątyń reje na krańcach; Przypust dostojny; Fara.
Miasto - paśnik kujawski, z prochu powstało ku chwale.
Ojcem Kolbe zdobione, Krenzem, Noakiem, Ossendą,
Godne, by je spiął słowem boskim jak broszą heksametr,
Chramem Dziadów znaczone-dla mnie, pątnika, jest Mekką.
Opole 1997.

Każdy kto raz przybył do naszego miasteczka będzie tu powracał. Każdy też będzie pamiętał , że Noak z wiersza to Stanisław Noakowski, a Ossenda to Ferdynand Ossendowski. Każdemu, to malowniczo położone miasteczko, pełne zieleni, pozostanie na zawsze w pamięci.

To, że jest to miasteczko bardzo piękne i da się pokochać potwierdza fakt organizowanych corocznie plenerów przez wydziały sztuk pięknych uczelni toruńskiej i krakowskiej , a studenci tych uczelni uwieczniają jej piękno na płótnach.

Głos Nieszawski

15 grudnia 1990 roku ukazal sie pierwszy powojenny numer "Glosu Nieszawskiego". Osiem lat temu entuzjasci zrzeszeni w "Towarzystwie Milosników Nieszawy" bezinteresownie rozpoczeli wydawac nieszawska gazete. Byli to : E. Blaszczyk, R.Chmielweski, B. Kosowska, R.Lewandowski, K.Wasilkowska-Frelichowska, M.Ziemecki, B.Zimakowska, J.Zyglarski. Niemal natychmiast powstal krag jej czytelników i to nie tylko w Nieszawie. Rozproszone po Polsce i swiecie osoby , których korzenie wywodza sie z Nieszawy, z zadowoleniem przyjely fakt ukazania sie "Glosu".

Gazeta ta przybliza im "mala Ojczyzne", miejsce z lat dziecinstwa i mlodosci. Pozwala, chocby w mysli spacerowac po wysokiej skarpie Przypustu, zadumac sie nad brzegiem Wisly, która blekitna wstega wije sie u stóp Nieszawy. "Glos Nieszawski" przybliza folklor tej ziemi, historie i ciekawych ludzi zwiazanych z NIA. Sprawy wspólczesne, dzialalnosc Rady Miejskiej i biezace sprawy dopelniaja wiedzy o naszym miescie.

Mamy stalych czytelników w Warszawie, Bydgoszczy, Tczewie, Gdansku, Toruniu i Wloclawku. W dalekich krajach na "Glos" czekaja Nieszawianie, których los zwiazal z obca ziemia, a sa ciekawi wszystkiego, co zwiazane jest z ich miejscem urodzenia. Tak wiec "Glos" dociera do Australii, Kanady, Stanów Zjednoczonych, Szwecji, Norwegii, Niemiec i Wloch.

Redakcja gazety stara zaspokoic sie choc w czesci ciekawosc swych czytelników i dziekuje bardzo swym wspólpracownikom , którzy poswiecaja swój czas i dziela sie wieloma informacjami na lamach tej gazety, a tym samym przyczyniaja sie do wydawania kolejnych numerów. Dziekujemy tym zmeczonym, którzy z redakcji odeszli i tym, którzy z nami systematycznie wspólpracuja.

Dziekujemy stalym wspólpracownikom z Warszawy i Bydgoszczy. Dziekujemy sponsorom pelnych zyczliwosci, umozliwiajacym nam drukowanie gazety.

Dziekujemy Radzie Miasta - przewodniczacemu - p. Romanowi Chmielewskiemu i burmistrzowi - p.Andrzejowi Nawrockiemu za wspieranie naszych wysilków.

Nieszawa otrzymała przywilej określający obecne położenie i prawa Nieszawy w 1460r. Nieszawę śmiało można by nazwać miastem wędrowcem. Obecna Nieszawa jest już trzecią miejscowością o tej nazwie. Pierwsze miasto Nieszawa nadane Krzyżakom w 1228r znajdowało się na terenach obecnej Małej Nieszawki. Krzyżacy ustępując z miasta zburzyli je w 1424r. W sąsiedztwie Torunia wybudowano zamek zwany zamkiem dybowskim, lub nieszawskim. Na podzamczu pojawiły się domy mieszkalne, rozwinął się konkurencyjny dla Torunia handel zbożem. Podpisane w zamku w 1454r statuty nazwano nieszawskimi. Ze względu na poważny konflikt z Toruniem król Kazimierz Jagiellończyk skuszony dużym datkiem torunian przenosi Nieszawę w górę Wisły. Na tym miejscu Nieszawa istnieje do dziś. Trudy przeprowadzki i poniesione straty król zrekompensował dając Nieszawie wiele przywilejów. Miasto obdarzone przywilejami ściągało wielu przedsiębiorczych ludzi. Dopiero w XVIII wieku znaczenie gospodarcze Nieszawy radykalnie spadło.

Nieszawa leży nad samym brzegiem Wisły. Na drugą stronę rzeki przepłynąć można promem ,,NIESZAWA'', który jest przedłużeniem drogi powiatowej. Prom ten można także wykorzystać do rejsów spacerowych po rzece. Położenie geograficzne, bogactwo lasów, największa w kraju liczba dni pogodnych i czyste powietrze kuszą ludzi lubiących spokój.

Z dawnych pamiątek Nieszawy najwięcej przetrwało zabytkowych kamieniczek, zaliczanych do zabytków klasy pierwszej: plac Kazimierza Jagiellończyka, ul. 3-go Maja. Dzisiejsze Liceum Ogólnokształcące znajduje się w klasycystycznym folwarku przyklasztornym. Na uwagę zasługuje typowy dworek z ganeczkami i kolumnami stojący u wylotu ul. Noakowskiego. W 1867r przyszedł tu na świat Stanisław Noakowski, wybitny architekt i malarz. Najstarszą budowlą sakralną jest fara, zbudowana w 1468r w stylu późnego, tzw. nadwiślańskiego gotyku.

Wszelkie nadzieje na rozwój związany z rzeką Wisłą Nieszawa pokłada w budowie stopnia wodnego. Wówczas możliwe będzie opracowanie pełnej koncepcji zagospodarowania nabrzeża Wisły. Do dzisiaj starzy nieszawianie mówią, że przed wojną średnio co 7 minut w górę, lub w dół Wisły płynęła jakaś jednostka. Chcemy, by czas ten powrócił.

Nieszawska oczyszczalnia ścieków została oddana do użytku w 1995 roku. Jej wydajność dzienna to około 200 m3 ścieków na dobę. Wykorzystywana jest w około 60%. W Nieszawie nie ma żadnego przedsiębiorstwa wpisanego na krajową listę ,,trucicieli''.

W Nieszawie część akcji swojej powieści ,,Cała jaskrawość'' umieścił wybitny współczesny poeta i pisarz Edward Stachura. Tutaj też nakręcono przed laty znany film ,,Wiosna, panie sierżancie''.

Wstecz


Włocławek. Wszelkie prawa zastrzeżone